Grudzień minął zbyt szybko a okres świąteczny jeszcze szybciej. Trochę pustych opakowań uzbierałam i cieszy mnie to bardzo. Pomału udaje mi się zmniejszyć zapasy ale potrzebuję jeszcze czasu i silnej woli:)
część 1
Stara Mydlarnia dwufazowy olejek do kąpieli i
pod prysznic
Zawarte w nim olejek arganowy i avocado w
połączeniu z witaminą E i B5 oraz ekstrakt z aloesu doskonale nawilżają i
natłuszczają naskórek. Piękny zapach pomarańczy unosił się po całej łazience.
Garnier mineral cotton fresh – antiperspirant
Dezodorant u mnie nie sprawdził się. Zapach i
opakowanie bardzo ładne ale działania za słabe.
Garnier mineral fresh scent –
antiperspirant
Dezodorant u mnie nie sprawdził się. Zapach i
opakowanie bardzo ładne ale działania za słabe.
L’biotica golden essence – kolagenowe
płatki pod oczy
Czasami zdarzają mi się obrzęki a wtedy na
pomoc przychodzą mi płatki. Tym razem zakupione w Biedronce od L’biotica
hydrożelowe płatki na bazie złota i kolagenu. Po piętnastu minutach obrzęki
zdecydowanie zmniejszone a skóra gotowa do dalszych działań.
część 2
Bardzo przyjemny zapach, dobrze się pieni i nadaje się jak płyn do kąpieli. Nie do końca przemyślane jest szklane 500 ml opakowanie, które nie jest poręczne.
Orginal Source lime – limonowy żel pod prysznic
Przyjemny, świeży zapach bardziej na lato niż teraz. Dobry żel tylko trzeba uważać na opakowanie.
Yves Rocher oriental shower oil – oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym
Olejek wycisza skórę, która jest zmarznięta, podrażniona. Nie pozostawia tłustego filmu ale odczuwalne jest nawilżenie. Idealny kosmetyk na jesień i zimę.
Gucci rush – woda toaletowa
Chyba każdy zna ten zapach, który jest charakterystyczny. Przyznam się, że jest to mój ulubiony i niedługo kupię go ponownie.
Clinique stay-matte pressed powder – matujący puder prasowany do cery mieszanej i tłustej
Standardowe zielone, skromne opakowanie ale solidne. W środku znajdziemy gąbeczkę do aplikacji oraz lustro. Dla mnie jeden z najlepszy pudrów, gdyż nie zapycha a efekt matowej skóry utrzymuje się około cztery godziny. Kupię ponownie.
Chloe chloe – woda toaletowa Już mam kolejne opakowanie:) To mój nr 1 wśród zapachów Chloe. Delikatny i subtelny zapach idealny na każdy dzień…
Farmona nivelazione – dezodorant do stóp 4 w 1
Skuteczny dezodorant o ładnym zapachu. Kupię ponownie.
Axe anarchy – dezodorant
Ciekawe opakowanie i zapach…. działanie przeciętne. Nie kupię ponownie.
część 3
Kupiony za 3 zł na wyprzedaży w empiku… Nie oczekiwałam od niego zbyt wiele więc się nie zawiodła. Zawierał duże drobinki, które peelingowały skórę pozostawiając ją wygładzoną. Zapach bardzo orzeźwiający i przyjemy. Za taką cenę można spróbować.
Dove go fresh – żel pod prysznic o zapachu fig i kwiatu pomarańczy
Uwielbiam na chłodniejsze dni używać kremowych żeli i nie ma lepszy od Dove. Niczym delikatna kołderka okrywają skórę pozostawiając ją czystą, gładką i pięknie pachnącą. Pierwszy raz miałam okazje wypróbować tego połączenia zapachowego i przyznam, że jest całkiem udane. Opakowanie jest poręczne pomimo, iż to 500 ml.
Palmolive aroma therapy – żel pod prysznic wzbogacony olejkiem ylang-ylang i ekstraktem z irysa
To mój ulubiony zapach od Palmolive. Żel intensywnie pachnie, dobrze się pieni.
AVON Simply delicate – odświeżający płyn do higieny intymnej
Przyznam, że płynu z Avonu sprawdzają się u mnie. Są łagodne i nie podrażniają. Poręczne opakowanie i przystępna cena to tez ich atut.
Rexona dry deo stick Aloe vera – antiperspirant w sztyfcie
Z roll-onów przerzuciłam się na sztyfty. Rexona to moja ulubiona marka.
Eva natura herbal garden – dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Bardzo dobrze usuwa makijaż i wszelkie eyelinery. Nie podrażania oczu a po zastosowaniu skóra jest natłuszczona. Bardzo dobry produkt tylko w zależności od punktu zakupu rozpiętości cenowe są znaczące.
Nivea sensitive – 3 w 1 płyn micelarny
W działaniu podobny jak Garnier z taką różnicą, że jest go mniej.
Fitomed – płyn różany do twarzy
Jest on przeznaczony dla skóry suchej choć ja takiej nie mam. Mam tłustą cerę, która czasami potrzebuje ukojenia a ten płyn sprawdza się idealnie. Stosuję go również do mieszania maseczek zamiast wody termalnej. Polecam!
część 4
Venus –
żel do golenia z ekstraktem aloe vera
Przeciętny żel do golenia. Na szczęście się
już skończył. Cena i jakość nie idą w parze.
Farmona Tutti Frutti – olejek do kąpieli o zapachu brzoskwini i mango
Bardzo fajny olejek, który ma mocny zapach i
zawiera błyszczące drobinki. Zarówno jedno jak i drugie wcale nie przeszkadza.
Olejek zabarwia wodę i tworzy pianę oraz zapach na całą łazienkę. Nie odczułam
działania nawilżającego ale spełnił misję relaksacyjną.
Paloma body spa – oliwkowy peeling cukrowy do ciała
złuszczająco-nawilżający
Bardzo dobry peeling, które mocno ścierał i
pozostawiał tłusty film. W tym przypadku użycie balsamu po jego zastosowaniu
nie było już konieczne a skóra nie potrzebowała dodatkowego nawilżenia. Jedynym
jego minusem jest jego słaba dostępność jak z resztą całej marki.
Yves Rocher gommage scrub – peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli
Taki niepozorny mały zdzierak, który miał w
sobie ostre, małe drobinki. Kupię ponownie.
Nivea – dwufazowy płyn do
demakijażu oczy
Nowe opakowanie, który jest praktyczne ale to
ciągłe odkręcanie doprowadzało mnie do szału. Produkt przeciętnie radził sobie
z makijażem i dlatego nie mam w planach zakupu.
Dermo pharma – maseczka oczyszczająca z glinką kaolinową
Rewelacyjna maseczka, które oczyszcza i
zmniejsza świecenie się skóry. Pory są wyraźnie zwężone a wygładzona. Polecam.
ISANA – intensywny krem do rąk
z 5% urea
Bardzo dobry krem, który ukoi, nawilży skórę
dłoni. Nie pozostawia tłustej ,lepiącej się warstwy. Najlepszy w swoim
przedziale cenowym krem ochronny do rąk.
Bielenda
Eco Care – maseczka z zieloną glinką
Skóra jest
oczyszczona i gładsza, pory zwężone. Odczuwalne jest lekkie uczucie ściągnięcia ale efekt wynagradza wszystko.
Phyto
repairing shampoo – szampon
naprawczy
Dobrze
oczyszcza włosy pozostawiając je miękkie i miłe w dotyku. Minusem jest metalowe
opakowanie, z którego trudno wydostać szampon.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz